Najnowsze artykuły

Czym jest technologia PVD?

Posted by Przemek on Luty 3rd, 2010

Podczas wyboru materiałów do wykonania tarczy, bransoletki, czy też całego zegarka, producenci brać muszą pod uwagę kilka bardzo ważnych aspektów, między innymi cenę, kolorystykę, funkcjonalność zegarka oraz to, jakie będzie jego przeznaczenie oraz ostateczna waga. Ich wybór wydawać mógłby się prosty, istnieje bowiem szeroka gama różnorodnych materiałów, jednak każdy z nich posiada słabsze jak i lepsze strony. Na przykład tytan jest wytrzymały, bardzo lekki, nierdzewny oraz nie wywołuje reakcji alergicznych, będzie jednak mniej odporny na zarysowania niż na przykład stal nierdzewna, ta natomiast posiada osłabioną odporność na działanie słonej wody.

Obecnie nie jest to jednak tak duży problem, bowiem dzięki znanym nam dzisiaj możliwościom technologicznym mamy szansę wpłynięcia na poszczególne z właściwości danych materiałów. Jednym ze sposobów będzie skorzystanie z metody PVD (z języka angielskiego Physical Vapour Deposition), która polega na fizycznym osadzeniu cienkich warstw z fazy gazowej. Uzyskana w taki sposób niezwykle cienka powłoka o grubości kilku nanometrów posiada bardzo dużą twardość i jest odporna na wszelkiego rodzaju uszkodzenia, w tym zarysowania, zwiększając żywotność danego materiału. Jest to bardzo ogólny opis całego procesu, mogą zachodzić w nim jednak drobne, wręcz subtelne zmiany, który spowodują zmianę właściwości gazowego płaszcza.

PVD znajdować będzie zastosowanie głównie w wszelkiego rodzaju metalowych i tytanowych elementach, które narażone są na szybkie uszkodzenia, między innymi przekładniach, wiertłach i tym podobnych. W zegarkach natomiast technologia ta wykorzystywana jest dopiero od kilku lat, jednak znajduje coraz szersze zastosowanie i sprawia, że czasomierze w stanie są przetrzymać nawet najbardziej ekstremalne warunki, w tym wysokie ciśnienie atmosferyczne oraz temperaturę sięgającą nawet pół tysiąca stopni Celsjusza.

PVD obecnie wykorzystywane jest przez takie firmy zegarmistrzowskie jak Seiko, Citizen, czy też Casio – większość z nich stosuje tą technologię także do nadawania swoim zegarkom charakterystycznego, czarnego, matowego odcieniu, czy też posiadającego specyficzny, metaliczny połysk.

Poszukiwanie zegarka w Japonii

Posted by Przemek on Styczeń 17th, 2010

Japonia jest krajem znanym z tysiącletnich tradycji, obecnie jednak przede wszystkim z powodu swojego daleko posuniętego rozwoju technologicznego. Nic więc dziwnego, że jedni z najlepszych producentów zegarków na rękę to właśnie japońskie firmy. Niestety większość ich czasomierzy, które zaliczane są do tych najbardziej rozwiniętych pod względem technologicznym, trafiać będzie na rynek rodzimy.

Osobiście spotkało mnie niewypowiedziane szczęście i zrządzenie losu, dzięki któremu przez tydzień znajdowałem się w Kraju Kwitnącej Wiśni. Przez czas ten kilka dni miałem całkowicie wolnych, zająłem się więc tym co lubię najbardziej, poszukiwaniem ciekawych oraz unikatowych zegarków. Z poszukiwań tych nie wróciłem z pustymi rękami, stałem się szczęśliwym właścicielem dwóch bardzo ciekawych zegarków. Jeden z nich to model firmy Casio, zegarek zaliczany do kolekcji G-Shock, a mianowicie GW-1100J. Kolejny z nich to natomiast produkt kolejnego japońskiego potentata, firmy Seiko. W moich rękach znalazł się SNA481 z kolekcji Sportura.

Mimo wszystko jednak zauważyłem, że największą popularnością na japońskim rynku nie będzie cieszyła się któraś z rodzimych firm, ale szwajcarska marka Rolex. Sklepów firmowych tejże posiadającej długie tradycje szwajcarskiej firmy znalazłem najwięcej. Jako, że jednak poszukiwałem głównie zegarków niedostępnych w Europie i dlatego, że Roleksy w Japonii są o wiele droższe, nie skusiłem się na żadnego z nich. Jeśli lubisz zegarki japońskich producentów, polecam wycieczkę do ich rodzimego kraju, zapewniam, że będziesz miał okazję zakupić wiele unikatowych zegarków niedostępnych w naszym regionie.

Swatch – Czas Internetowy

Posted by Przemek on Styczeń 8th, 2010

Przeglądając ostatnio strony dotyczące zegarków natknąłem się na bardzo ciekawy artykuł, który dotyczył czasu internetowego. Z tego co udało mi się dowiedzieć, to jest to funkcja wprowadzona przez firmę Swatch, obecnie cały czas rozwijana i znajdująca sobie szerokie grono sympatyków, spowodowało to, że funkcje czasu internetowego znaleźć będziemy mogli w coraz większej ilości zegarków tej szwajcarskiej firmy.

Funkcja ta występowała między innymi w Swatch Paparazzi, tam działa jednak na trochę innych zasadach. Czas internetowy będzie różnił się od tego, który rozróżniamy obecnie, przede wszystkim likwiduje on wszystkie ze stref czasowych i rezygnuje z podziałów sekund, minut i godzin oraz dni na sześćdziesiąt oraz dwadzieścia cztery części. Dzień został podzielony w tym przypadku na 1000 części, zwanych przez producenta uderzeniami, gdzie każde z takich uderzeń posiada długość jednej minuty oraz 26,4 sekundy. Jako, że w czasie tym nie wyróżnia się stref czasowych, będzie on podawany tak samo w każdym miejscu na świecie, gdzie punktem wyjścia jest główna siedziba producenta i pomysłodawcy tejże funkcji i sposobu mierzenia czasu – firmy Swatch. Czas ten będziemy wyrażać poprzez podanie liczby uderzeń, która poprzedzona jest popularną małpą, czyli znakiem „@”. Na przykład godzinę 14:27 zapiszemy w czasie internetowym jako @997.

Osobiście mogę przyznać, że pomysł ten straszliwie mi się spodobał, przede wszystkim dlatego, że jest on tak samo intuicyjny i logiczny jak pozostałe systemy miar. Oprócz tego dzięki jego stosowaniu nie trzeba martwić się już strefami czasowymi. W przypadku jeśli pracujesz z ludźmi z różnych stref i miejsc świata wtedy korzystanie z BMT (określenie czasu internetowego), będzie jak najbardziej wygodne.

Oczywiście znajomość stref czasowych jest cały czas niezbędna, jeśli bowiem chcę zadzwonić do mieszkańca innej części świata, czy też przeprowadzić z nim wideokonferencję nie mogę umawiać się na godzinę biorąc pod uwagę tylko mój czas, ale także zwracając uwagę na to, aby po drugiej stronie planety nie był to środek nocy, czy też wczesny ranek. Strefy czasowe posiadają więc także swoje mocne strony – mimo wszystko jednak nowe podejście i koncepcja przedstawiania czasu w BMT bardzo przypadła mi do gustu.

Pulsar Calculator Watch (1977)

Posted by Przemek on Grudzień 31st, 2009

Przeglądając ostatnio aukcje internetowe udało mi się natknąć na bardzo ciekawy i klasyczny zegarek, nie zastanawiając się długo rozpocząłem długotrwałą i zażartą licytację, której zostałem w końcu zwycięzcą proponując bajońską sumę 6 złotych i 50 groszy – nie jest to zła cena jak na zegarek, który jest starszy ode mnie o ponad dziesięć lat. Myślałem, że w przypadku takiego reliktu świata czasomierzy ciężko będzie znaleźć w Internecie jakiekolwiek informacje, dotyczące tego produktu firmy Pulsar, jednak ku mojemu zdziwieniu znalazłem kilka bardzo ciekawych informacji.

W momencie dystrybucji zegarek firmy Pulsar ze wbudowanym kalkulatorem sprzedawany był za czterysta dolarów, a w wersji z wykorzystaniem czternastokaratowego złota za pięćset dolarów. W przeliczeniu na dzisiejszą walutę biorąc pod uwagę warunki inflacji jest to ponad tysiąc dolarów, cena uległaby dosyć dużej zmianie przez ten cały okres czasu.

Jeśli zegarek ten powstawałby w dzisiejszych czasach to za około pięć tysięcy złotych otrzymałbyś masywną, wykonaną ze stali nierdzewnej cegłę z rysikiem potrzebnym do przyciskania tych malutkich klawiszy znajdujących się na tarczy, które mają służyć do prowadzenia obliczeń. Przyglądając się temu zegarkowi widzimy jak naprawdę technika poszła naprzód, baterie w jego przypadku wytrzymywały maksymalnie kilka miesięcy, a posiadał on przecież opcję gromadzenia rezerw energii, w przypadku jego ciągłego wykorzystywania i grzebania w jego funkcjach, bateria mogła wyładować się w przeciągu dnia (było to także spowodowane zastosowaniem wyświetlacza LED).

Wyświetlacz zastosowany w tymże zegarku był na tyle długi, że dawał możliwość wykonywania operacji na liczbach składających się z sześciu cyfr. (obliczać mógł liczby dwunastocyfrowe, jednak konstruktorom nie udało się doprowadzić do tego, aby wszystkie z nich były czytelnie wyświetlane).

Zegarek ten jak na swoje czasy posiadał dokładny czasomierz, z możliwością przesunięć o kilkanaście sekund w przeciągu roku, co nawet na dzisiejsze standardy nie byłoby złym wynikiem. Dużym minusem była jednak konieczność resetowania tegoż zegarka co kilka tygodni kiedy wymieniałeś mu baterie. Oprócz tego zegarek i kalkulator firmy Pulsar dostosowywał swój kalendarz automatycznie do kolejnych miesięcy i ich różnych długości, niestety nie brał jednak pod uwagę roku przystępnego.

Chciałbym przybliżyć rozwój techniki opisując różnice pomiędzy modelem filmy Pulsar, który powstał prawie trzydzieści lat temu, a dzisiejszym kalkulatorem-zegarkiem firmy Casio (EDB610D-8C Data Bank), który nie dość, że posiada o wiele więcej możliwości to dodatkowo kosztował będzie zaledwie dwieście złotych, pokazuje to jaki duży rozwój technologiczny miał miejsce w ciągu trzydziestu lat. Zegarek daje możliwość obliczania i wyświetlania do dwunastu liczb, posiada automatycznie dostosowujący się na kilkadziesiąt lat do przodu kalendarz. Oprócz tego posiada wbudowaną pamięć dzięki czemu możesz zachować i zabezpieczyć hasłem kilkadziesiąt krótkich informacji. Oprócz tego daje ci możliwość zapisania numerów telefonicznych oraz adresów danych osób, wyświetlać będzie informacje w trzech kolorach, a mianowicie białym, niebieskim oraz czarnym. Nie są to jednak wszystkie możliwości produktu Casio, posiada możliwość kontrolowania czasu w dwudziestu sześciu strefach czasowych w stu różnych miastach jednocześnie i posiada stoper z dokładnością do jednej setnej sekundy. Dużym udogodnieniem jest także zastosowanie czterech wielofunkcyjnych alarmów, gdzie każdy z nich może ustawiony być na inną datę, a oprócz tego dodatkowo w jednym z nich pójdzie ustawić funkcję drzemki. Sama bateria cechuje się także o wiele dłuższą żywotnością, dwa lata w porównaniu do dwóch tygodni to duża różnica.

Oczywiście pod żadnym pozorem nie chcę krytykować pracy projektantów oraz inżynierów, którzy skupieni byli nad stworzeniem zegarka dla firmy Pulsar, wręcz przeciwnie uważam, że jak na tamte czasy wykonali kawał świetnej roboty. Po prostu uznałem, że porównanie zaawansowanego technicznie sprzętu sprzed kilkudziesięciu lat do dzisiejszego będzie ciekawym pomysłem i dodatkowo rozbudziło moją wyobraźnię – nie mogę się doczekać najnowszych zaawansowanych technologicznie pomysłów. Ciekawe, co nowego wymyślą producenci zegarków w ciągu następnych trzydziestu lat…

Historia zegarków na rękę

Posted by Przemek on Grudzień 24th, 2009

Mierzenie czasu oraz umiejętność określenia dokładnej pory dnia, czy też nocy frapowała człowieka już tysiące lat temu. Na samym początku wykorzystywał on jednak najbardziej prymitywne metody do odmierzania czasu, za jeden z pierwszych zegarów uznać będziemy mogli wbity w ziemię pal rzucający cień, przesuwający się razem z kątem padania promieni słonecznych. Wcześnie znanym ludzkości urządzeniem do mierzenia czasu oprócz zegara słonecznego był także zegar wodny. Obecnie uważa się, że wynaleziono go najpierw w Chinach, skąd trafił później na tereny Babilonu. W miarę upływu wody z naczynia i stałe obniżanie się jej poziomu pokazywało upływające godziny. Zegar taki nie należał do najbardziej poręcznych, jednak minęło kilka dobrych stuleci zanim zaczęły powstawać pierwsze pierwowzory klepsydr. Odmierzając ilość piasku można było kontrolować upływający nieubłaganie czas, gdzie przyrządy do tego służące stawały się coraz bardziej dokładne, posiadały jednak stały mankament – możliwe że i odmierzały czas jednak nie pokazywały godzin.

Wczesne zegary, które dawały możliwość odczytu godzin posiadały tylko jedną wskazówkę i bardzo duże gabaryty, konstruowano je przede wszystkim do celów sakralnych, gdzie zegary takie umieszczano w centralnym punkcie świątyni, a późniejsze z modeli wbudowywano w wieże kościelne. Z czasem zegary takiego rodzaju otrzymały drugą wskazówkę oraz bardziej rozbudowaną tarczę. Dokładnie jednak nie możemy określić kiedy pojawiły się pierwsze z czasomierzy dające możliwość odczytywania godzin.

Droga do wynalezienia zegarków na rękę od tego miejsca jest długa i zawiła, czasomierze przechodzą najpierw przez etap zegarów domowych, gdzie coraz częściej pojawiają się w mieszkaniach bogatszych mieszczan i posiadłościach szlacheckich. Bardzo ważnym momentem jest wiek szesnasty, kiedy jeden z młodych niemieckich ślusarzy konstruuje pierwszy zegarek osobisty, czy też zegarek przenośny. Czasomierz ten był następnie inspiracją dla rzemieślników z terenów całego starego kontynentu. Od tego momentu miejsce ma widoczny rozwój przemysłu zegarmistrzowskiego, powoli, ale coraz wyraźniej to właśnie Szwajcaria zaczyna wysuwać się na czele jeśli chodzi o produkcję najlepszych jakościowo i najdokładniejszych zegarków, ważne ośrodki znajdowały się jednak także w wielu innych miastach, między innymi w Polsce.

Od momentu tego potrzeba było poczekać jednak jeszcze prawie trzysta lat, do pierwszej dekady wieku dziewiętnastego kiedy skonstruowany zostaje pierwszy zegarek na rękę, który powierzony zostaje neapolitańskiej królowej. Jak na pierwszy zegarek tego rodzaju był on naprawdę poręczny, jego średnica wynosiła zaledwie osiem milimetrów, jest to już o wiele mniej niż wcześniejsze zegarki osobiste. Na wyprodukowanie pierwszych modeli handlowych musimy jednak poczekać jeszcze kilkadziesiąt lat do połowy wieku dziewiętnastego, wtedy coraz częściej zaczynają pojawiać się właśnie zegarki na rękę, chociaż cały czas popularnością cieszą się zegarki osobiste.

Dostępność zegarków na skalę masową będziemy mogli jednak przede wszystkim zawdzięczać rewolucji przemysłowej i wprowadzeniu produkcji taśmowej, która usprawniła szybkość i efektywność działania większości przedsiębiorstw. Jeszcze w wieku dziewiętnastym grupa amerykańskich przedsiębiorstw zegarmistrzowskich łączy swoje siły, tak aby stworzyć zegarki, które będą dostępne dla każdego przeciętnego obywatela. Pierwszym sukcesem było wyprodukowanie zegarka, który każdy Amerykanin nabyć mógł już za trzy i pół dolara, a działo się to wszystko na początku wieku dwudziestego.

Kolejnym ważnym punktem w historii zegarków było wprowadzenie elementów elektronicznych, pierwszy takowy zegarek skonstruowany został w czasie dwudziestolecia między wojennego – był on jednak gigantyczny, posiadał gabaryty przeciętnego pomieszczenia. Firmą, która zapisała się w historii zegarków na rękę jako ta, która po raz pierwszy wypuszcza jego elektroniczną wersję była firma Seiko – zegarek ten nosił nazwę Astron.


2009 Zegarki męskie | Powered by WordPress | Wordpress Themes