
Zegarki szwajcarskiej firmy TAG Heuer z kolekcji Aquaracer to reedycja wcześniejszych modeli linii 2000, posiadają one jednak kilka interesujących dodatków, jednym z nich będzie całkowicie nowy model Calibre S. Według mnie posiada on zbyt żeglarski design, jednak całkowicie podobna mi się cały pomysł na jego wykonanie i liczba zastosowanych funkcji.
Pierwsza rzecz, która jest uderzająca i najbardziej charakterystyczna dla Calibre S to niespotykane wcześniej zastosowanie dwóch dodatkowych wyświetlaczy cyfrowych występujących jako dodatek do analogowej tarczy, w większości zegarków znajdują się one na godzinach trzeciej, szóstej lub dziewiątej – w przypadku tego zegarka jest całkiem inaczej, zastosowanie znalazły bowiem półokrągłe współpracujące z sobą wyświetlacze o nieregularnym ułożeniu (w okolicach godziny piątej oraz siódmej – widać tutaj wyraźną inspirację wnętrzem sportowych samochodów oraz ich tachometrów). Dla osoby niewtajemniczonej wydawać może się, że to nic takiego. Każdy znawca tematu wie jednak, że jako wyświetlacze są półokrągłe zastosowanie znajduje tutaj o wiele bardziej zaawansowany mechanizm, który powoduje, że wskazówki mogą poruszać się w dwóch kierunkach (przy okazji, są one tak cienkie, że chyba nazwa igieł pasowałaby do nich o wiele lepiej). Nie dość, że Calibre S jest dzięki temu wyjątkowy to dodatkowo wszystko jest o wiele bardziej czytelne, a sam interfejs staje się intuicyjny. Sam producent określa swój zegarek jako najłatwiejszy w odczytywaniu na świecie.
Jeśli chodzi o najbardziej żeglarską funkcję w tym zegarku (nie na darmo znajduje się on w kolekcji Aquaracer), będzie to regatowy odmierzacz czasu. Regata to modne określenie na wyścigi żaglówek, czy też łódek, gdzie w czasie takowych zawodów każda z drużyn posiada dziesięć minut na ustabilizowanie swojej łodzi oraz na przygotowanie się, po dziesięciu minutach natomiast rozpoczyna się wyścig. TAG Heuer Aquaracer Calibre S będzie automatycznie rozpoczynał odliczanie, w momencie kiedy do startu pozostanie pięć minut będzie informował nas o tym poprzez wgrane funkcje głosowe, a po odliczeniu dziesięciu minut automatycznie przełączał będzie się na stoper, tak abyś mógł bezproblemowo kontrolować swój czas.
Przechodząc do samego designu oraz sposobu wykonania zegarek ten będzie należał raczej do standardowych pod względem wielkości (4,2 centymetra w średnicy tarczy oraz dwanaście milimetrów grubości). Wykonany jest ze stali nierdzewnej oraz elementów tytanowych, które bardzo ciekawie się ze sobą komponują, a zastosowanie tytanu sprawia dodatkowo, że zegarek staje się o wiele lżejszy i wygodniejszy w noszeniu. Firma TAG Heuer stosuje także oczywiście szafirowe szkiełka chroniące wyświetlacz, dają one bowiem największą gwarancję bezpieczeństwa. Jako, że jest to zegarek z serii żeglarskich, musi się on charakteryzować imponującą wodoodpornością, rzeczywiście Calibre S wytrzymuje trzysta metrów pod wodą, niewielka liczba zegarków osiąga tak wysokie wyniki.
Na oficjalnej stronie producenta znajdziemy także informacje, że zegarek ten noszony był przez Brada Pitta (osobiście według mnie nie zwiększa to funkcjonalności zegarka, jednak widocznie producent uznał, że jest to warte nadmienienia, co ja także czynię). Caibre S to z pewnością zegarek bardzo dobry jakościowo, TAG Hauer bowiem wykorzystuje w swoich kolejnych modelach czasomierzy mechanizm, który pracuje właśnie w tym modelu.

