Najnowsze artykuły

RGM Model 300

Posted by Przemek on Luty 6th, 2010

RGM jest firmą wyjątkową pod wieloma względami. Przede wszystkim dlatego, że jest to bardzo małe, wręcz jednoosobowe przedsiębiorstwo, które zajmuje się konstruowaniem klasycznych i stylowych zegarków wykonywanych w całości przed ludzką rękę. Jej założycielem i osobą, która cały czas zajmuje się produkcją zegarków, jest Roland G. Murphy, od jego imienia także wzięła się sama nazwa firmy. Zegarki te są szczególne także dlatego, że bazować będą one na dawno już niespotykanych i tradycyjnych mechanizmach, które charakterystyczne były dla amerykańskiego zegarmistrzostwa przed rewolucją kwarcową wśród zegarków na rękę. W czasie tym to właśnie firmy zza oceanu były najbardziej popularne wśród wszystkich innych zajmujących się produkcją czasomierzy.

To, że zegarki te wykonywane są przez ludzkie ręce nie oznacza, że będą w jakiś sposób gorsze od wszystkich innych, wręcz przeciwnie, wyróżnia je niespotykana nigdzie indziej precyzja i misterne wykonanie każdego, nawet najdrobniejszego szczegółu. Produkowane są one przeważnie w liczbie kilkudziesięciu, czy też kilkuset egzemplarzy, co powoduje, że ich cena automatycznie idzie w górę, jednocześnie jednak cieszą się też większym zainteresowaniem. Na szczególną uwagę zasługuje z pewnością RGM Model 300, który to jest tematem tego właśnie artykułu.

Nie przedłużając już więcej, przejdźmy od razu do jego najbardziej charakterystycznych specyfikacji. Największą jego zaletą jest ekstremalna odporność na działanie ciśnienia w środowisku wodnym – wzmożona wodoodporność pozwala na jego użytkowanie nawet dwa i pół tysiąca metrów poniżej jej powierzchni. Z zegarkiem tym mamy więc możliwość eksplorowania praktycznie wszystkich morskich głębin. Jeśli chodzi o dodatkowe opcje, nie jest on zbytnio rozbudowanym zegarkiem, wyposażony jest bowiem tylko w stoper i automatyczny kalendarz, bazując na mechanizmie ETA zapewnia jednak najwyższą jakość i dokładność wszelkiego rodzaju pomiarów.

Posiada jednak wiele innych cech, które sprawiają, że jest czasomierzem wyjątkowym. Wykonany ze specjalnego stopu stali nierdzewnej oraz pokryty dodatkowym materiałem ochronnym będzie posiadał tarczę odporną na działanie pól magnetycznych o dużym natężeniu, używany więc może być w nietypowych warunkach środowiska naturalnego, jak i tego sztucznego. Aż półcentymetrowa warstwa szkła diamentowego, co jest naprawdę rzadko spotykaną grubością, powoduje, że wyświetlacz chroniony jest przed zarysowaniami, uszkodzeniami mechanicznymi, a oprócz tego świetnie odbija promienie świetlne, jest więc czytelny praktycznie pod każdym kątem, nawet w momencie kiedy bezpośrednio pada na niego źródło światła. Całości efekty estetycznego dopełnia natomiast dwucentymetrowy pasek skórzany w czarnym kolorze, który zastąpiony może być bransoletką ze stali nierdzewnej, osobiście jednak przypadła mi do gustu pierwsza kombinacja.

Na samym końcu warto wspomnieć także o jego cenie – waha się w okolicach piętnastu tysięcy złotych. Nic dziwnego, jakość wykonania, najwyższa dokładność oraz fakt, że jest to zegarek w serii limitowanej i wykonywany w całości ręcznie sprawia, że jego cena gwałtownie idzie do góry.

Ocean 7 G-2

Posted by Przemek on Luty 6th, 2010

Z zegarkami firmy Ocean7 styczność mam tak naprawdę od niedawna, jednak szczerze mogę przyznać, że bardzo szybko podbiły one moje serce i kilka z modeli tejże firmy znajduje się na liście czasomierzy, które chciałbym posiadać. Szczególnie do gustu przypadł mi Ocean7 G-2, który jest obecnie jedną z najbardziej ciekawych propozycji, jeśli chodzi o zegarki do nurkowania.

Na samym początku chciałbym pokrótce przybliżyć jego podstawowe specyfikacje. Wykonany został z nierdzewnej stali, pokrytej dodatkową warstwą ochronną, dzięki czemu zachowywać będzie wysoką szczelność oraz wytrzymałość. Jeśli chodzi o same rozmiary to jest zegarkiem standardowym, 42 milimetry szerokości tarczy i 17 milimetrów grubości sprawia, że jest on zegarkiem wyraźnym jednak niesprawiającym problemów w całodziennym użytkowaniu. Dużą jego zaletą jest zastosowanie naprawdę grubego szkiełka wykonanego z szkła diamentowego, które także odpowiedzialne jest za wzmocnienie szczelności jak i antyrefleksyjność wyświetlacza. Ocean7 G-2 bazuje na szwajcarskim mechanizmie kwarcowym najwyższej jakości, dzięki czemu jego możliwości, jak i dokładność pomiarów znajdują się na naprawdę wysokim poziomie. O jego unikatowości świadczyć może między innymi zwiększona odporność na działanie wody, działać będzie nawet trzysta metrów pod jej powierzchnią. Kolejną cechą charakterystyczną jest wykonanie wyświetlacza z karbonu – dzięki temu zegarek traci niepotrzebne gramy, a także zyskuje jego estetyka, która znajduje się na najwyższym poziomie. Zwrócić uwagę należy także na jego cenę, tysiąc złotych nie jest bowiem wygórowaną kwotą za czasomierz takiej jakości i takiej klasy.

Próbując określić Ocean7 G-2 w najbardziej zwięzły sposób można stwierdzić, że łączy on w sobie bardzo subtelny sposób myśl designerską charakterystyczną dla producenta oraz ekstremalnie dokładne właściwości chronometrów kwarcowych. Zwrócić uwagę należy jednak na fakt, że z pewnością nie będzie to zegarek dla wszystkich, nie zalicza się bowiem do grona tych, które z powodu swojej wagi są wręcz niewyczuwalne, posiada większą niż przeciętnie wagę, co powoduje, że masywnie leżeć będzie na ręce. Zastosowanie odpowiedniego paska sprawia jednak, że nie odczuwamy tak bardzo jego ciężaru i możliwe jest naprawdę wygodne użytkowanie.

Mając do czynienia z tym zegarkiem można także zauważyć, że został on bardzo dobrze rozplanowany, każdy jego element, szczególnie jeśli chodzi o wyświetlacz umieszczony został w takim miejscu, aby jak najbardziej spełniać swoje funkcje i nie zaburzać całego efektu estetycznego, jak i praktyczności używania. Cała tarcza podzielona jest bardzo wyraziście pomiędzy obramowanie, wyświetlacz, wskazówki i wskaźniki, które się na nim znajdują. Dopełnieniem wszystko jest natomiast płynne przejście każdej ze wskazówek, szczególnie minutowych, dzięki czemu nie będzie on denerwował charakterystycznym tykaniem.

Jeśli chodzi o samą bransoletkę to w modelu G-2 jest ona bardzo podobna do innych spotykanych w dobrych zegarkach firmy Ocean7. Wykonana jest ze specjalnego rodzaju stali nierdzewnej i wykorzystuje małe śrubki do łączenia poszczególnych elementów (dzięki temu sam możesz regulować jej długość i usuwać niepotrzebne stalowe listwy w celu skrócenia bransoletki). Oprócz tego dostępne są modele w wersji z gumowym paskiem, w przypadku tak ciężkiego zegarka nie będzie on jednak zapewniał dużej wygody i komfortu użytkowania, lepiej więc zapłacić trochę więcej i cieszyć się bransoletką lepszej jakości. Przystępna cena powoduje, że jeszcze bardziej zyskuje na wartości i zwiększa sobie grono zainteresowanych, potencjalnych właścicieli.

Zbliżając się do końca, Ocean7 G-2 to zegarek kwarcowy naprawdę bardzo dobrej jakości, który wykorzystywany może być w ciągu całego dnia, obojętnie czy uprawiamy sport, znajdujemy się na oficjalnym spotkaniu, czy też udajemy się do klubu na imprezę (zawdzięczać możemy to jego uniwersalnemu designowi). Jak już wcześniej wspomniałem, jest to wyraźny, duży oraz ciężki zegarek, co sprawia, że rzuca się w oczy.

Jeśli po lekturze tego artykułu cały czas czujesz, że posiadasz za mało informacji na temat czasomierza Ocean7 G-2, nie krępuj się zadawać pytań – najlepszą formą jest umieszczenie swojej wypowiedzi bezpośrednio w komentarzu pod tekstem. Do dyskusji zapraszam także wszystkich tych, którzy chcieliby podzielić się swoją opinią i spostrzeżeniami związanymi z tymże właśnie modelem.

Sinn U1000

Posted by Przemek on Luty 6th, 2010

W zegarkach Sinn zawsze fascynowało mnie nowatorskie podejście do czasomierzy od strony ich inżynierii oraz technologii. Obecnie na rynek firma ta wprowadza całkowicie nowy zegarek, U1000, posiadający automatyczny mechanizm z ogromną wodoodpornością do poziomu jednego kilometra wgłąb środowiska wodnego.

Podobnie jak inne zegarki Sinn, także ten wykonany został ze specjalnego stopu stali, która jest o wiele twardsza i bardziej odporna na korozję niż normalna. Wprowadzenie takich innowacji, jak wypełnienie tarczy argonem w stanie gazowym, który posiada możliwość dostosowywania się do szerokiej gamy temperatur i ciśnień, sprawia, że zegarek ten staje się prawie niezniszczalny w środowisku wodnym. Jeśli chodzi o szkło chroniące tarczę to oczywiste jest, że w zegarku takiej klasy zastosowanie znaleźć mogło tylko i wyłącznie szkło diamentowe.

Pierwszą cechą charakterystyczną, która będzie rzucała się w oczy w przypadku zegarka Sinn U1000 jest przeniesienie pokręteł na stronę lewą i ich naprawdę duże gabaryty (jest tak przede wszystkim dlatego, żeby móc jak najsprawniej obsługiwać zegarek w stroju płetwonurka i w środowisku wodnym). Sam mechanizm, którym będą sterować, oparty jest na szwajcarskim ETA, został on jednak zmodyfikowany przez firmę Sinn, dzięki czemu poprawiona została jego wydajność, energooszczędność oraz dokładność w pomiarach. Przede wszystkim dodano osobny zegar odliczający minuty na wysokości godziny szóstej, na godzinie dwunastej znajduje się natomiast wyświetlacz dający możliwość odmierzania czasu w alternatywnej strefie czasowej, co jest z pewnością bardzo przydatnym rozwiązaniem.

Na tym jednak urozmaicenia się nie kończą, zmiany zaszły także w obramowaniu tarczy. Większość zegarków do nurkowania będzie wykorzystywała jednokierunkowe obramowania rotacyjne, co oznacza, że można przekręcać je tylko w jedną stronę. W przypadku zegarka Sinn U1000 zamysł był jednak całkowicie inny, co powoduje że obramowanie tarczy przekręcić można tylko i wyłącznie w tą stronę, która będzie bliższa naszemu celowi (szczerze mogę przyznać, że takowe rozwiązanie naprawdę mnie pozytywnie zaskoczyło, nigdy bowiem nie miałem z nim do czynienia). Oprócz tego obramowanie to posiada blokadę, tak aby podczas nurkowania, czy też nagłych ruchów w o środowisku o zwiększonej gęstości nie zostało naruszone. Z tego też powodu najpierw trzeba je wcisnąć, a potem dopiero przekręcić.

Firma Sinn w modelu U1000 pokazała także wcześniej nie spotykany w jej przypadku sposób projektowania i tworzenia designu zegarku, połączenie czarnego koloru, który jest dominujący, z czerwonymi i białymi akcentami sprawia, że wyświetlacz jest o wiele bardziej przejrzysty. Jedynym minusem, który może zaburzyć obraz tego naprawdę wartościowego zegarka, jest cena, która przekracza dziesięć tysięcy złotych. Jeśli jednak jesteś osobą, która wymaga najwyższej jakości w połączeniu z dużą praktycznością i szczytem smaku, wtedy nawet taka suma nie powstrzyma Cię przed zakupem tego właśnie zegarka.

Phosphor E-Ink

Posted by Przemek on Luty 4th, 2010

Jeśli jeszcze miesiąc temu zapytałbyś się mnie, czym jest technologia E-Ink, z pewnością bym Ci nie odpowiedział. Jednak dzięki artykułowi na temat jednego z zegarków Phospor zainteresowałem się tym tematem dogłębniej i mam nadzieję, że przy posiadanej obecnie wiedzy będę mógł Ci dokładnie wytłumaczyć, na jakiej zasadzie ona działa.

E-Ink to nic innego tylko elektroniczny atrament. Nazwa dla niektórych może być mylna, jest to bowiem technologia zużywająca małą ilość energii, ale pozwalająca na wysoki kontrast wyświetlanego obrazu. E-Ink można porównać ze zwyczajnym atramentem, tak jak pocztę elektroniczną do standardowej – przede wszystkim stosowanie E-Ink jest o wiele szybsze, dynamiczniejsze, bardziej praktyczne i jakby nie było komfortowe. Elektroniczny atrament w odróżnieniu od tego tradycyjnego nie będzie wsiąkał w papier, składa się bowiem z mikrocząsteczek, które posiadają średnicę porównywalną do włosa. Każda z nich będzie składała się z dwóch części, jedna odpowiedzialna jest za emitowanie jasnych kolorów, druga natomiast ciemnych, wszystkie razem natomiast umieszczone zostają w cieczy o specyficznych właściwościach. W takiej postaci do mikrocząsteczki umieszczane są w strefie pola elektrycznego, co powoduje, że rozpoczyna się proces ich polaryzacji, niektóre przesuwają się na wierzch, dzięki czemu stają się widoczne, inne w głąb kapsuły, dlatego też stają się niewidoczne. Efektem jest tutaj wysoko kontrastowy i monochromatyczny wyświetlacz, który będzie posiadał bardzo dobrą widoczność w każdych warunkach oświetleniowych, z każdego kąta, nawet w momencie kiedy prosto na niego skierowany jest strumień światła.

No dobrze, jednak gdzie znajduje się powiązania technologii E-ink z zegarkiem na rękę? Jak wspomniałem na samym początku, o tejże technologii dowiedziałem się poprzez jeden z modeli czasomierzy firmy Phosphor, który nazwany został tak samo jak technologia elektronicznego atramentu. Phosphor E-ink posiada wiele zalet, największa z nich jest jednak fakt, że możesz zmienić wygląd wyświetlacza w zależności od tego co robisz, gdzie idziesz, czy też co masz aktualnie na sobie. Możesz wybierać między innym spośród trzech różnych konfiguracji znaczników godzinnych, różnych sposobów podawania czasu, czy też wersji kolorystycznych (opierających się głównie na wprowadzeniu negatywu). Minusem tego rozwiązania jest jednak fakt, że napis E-Ink umieszczony został na stałe w górnej części zegarka, a ta jego przestrzeń mogłaby być lepiej wykorzystana, chociażby na umieszczenie dodatkowego wyświetlacza cyfrowego.

Przechodząc do dokładniejszych specyfikacji tego zegarka, charakteryzuje się on możliwością wprowadzenia kilkunastu konfiguracji stylów wyświetlacza, właśnie dzięki technologii elektronicznego atramentu. Oprócz tego Phosphor E-ink daje Ci możliwość kontrolowania drugiej strefy czasowej niezależnie od czasu lokalnego, co także jest bardzo praktycznym oraz przydatnym rozwiązaniem. Wodoodporność jest także zadowalająca, pięćdziesiąt metrów pod wodą to o wiele więcej, niż potrzebuje zwyczajny użytkownik. Jeśli chodzi natomiast o materiał wykonania, zastosowanie znalazły tutaj standardowe elementy, między innymi stal nierdzewna przy konstrukcji tarczy, pasek natomiast wykonany jest ze skóry.

Wydawać by się mogło, że zastosowanie tak innowacyjnej technologii, jaką z pewnością jest E-Ink, spowoduje, że cena zegarka będzie bardzo zawyżona – tak naprawdę jest jednak całkowicie inaczej. Jeśli chcemy nabyć ten model czasomierzy Phosphor zapłacić za niego będziemy musieli niespełna tysiąc złotych, co sprawia, że znajdzie on sobie z całą pewnością duże grono odbiorców. Osobiście technologia ta bardzo przypadła mi do gustu i dzięki niej Phosphor E-Ink jest zegarkiem intrygującym i jak najbardziej unikatowym i sprawia, że chciałoby się, aby każdy zegarek korzystał z takowych rozwiązań. Warto zwrócić uwagę na to, że producent przyłożył się także, jeśli chodzi o pozostałe elementy zegarka, kwarcowy mechanizm z dużą dokładnością zapewnia wiarygodne pomiary, a zastosowanie dobrych materiałów powoduje, że czasomierz ma zwiększoną odporność na wszelakiego rodzaju uszkodzenia.

Zaintrygowała Cię technologia elektronicznego atramentu? Jesteś zainteresowany kupnem zegarka Phosphor E-Ink? Chcesz dowiedzieć się na jego temat więcej? Jesteś jego szczęśliwym posiadaczem i chciałbyś opisać swoją opinię na jego temat? Jeśli tak, zapraszam bardzo serdecznie do udzielania się w komentarzach pod tym artykułem, mam nadzieję, że nawiąże się ciekawa dyskusja.

Trasser Classic

Posted by Przemek on Luty 3rd, 2010

Od dłuższego czasu pochłonięty byłem poszukiwaniem zegarka, który bazuje na technologii H3, wykorzystując gazowy tryt do pokrywania wskazówek oraz elementów wyświetlacza. Tryt jest jednym z izotopów wodoru, który posiada silne właściwości luminescencyjne i bardzo długą trwałość, dlatego jego zastosowanie w zegarkach jest bardzo praktyczne. Wiele razy w artykułach wspominałem już o tym, że jestem bardzo dużym fanem wszelakich technologii, które sprawiają, że zegarki świecą w ciemności, przy wyborze odpowiedniego czasomierza także kieruje się tą specyfikacją.

Moje poszukiwania na samym początku nie były zbyt owocne, wszystko jednak zmieniło się w momencie, kiedy natrafiłem na zegarki firmy Traser, która jest głównym producentem czasomierzy wykorzystujących technologię iluminacji H3. W ich ofercie znajduje się dosyć obszerna lista czasomierzy, zarówno chronometrów, zegarków o militarnych funkcjach, sportowych jak i tych najbardziej klasycznych. Moje poszukiwania zakończyłem jednak dopiero w momencie, gdy na stronie producenta natknąłem się na zdjęcia kolekcji Classic, czasomierze te bowiem z wszystkich innych była najlepiej wykonane, oprócz tego proste, czytelne i co więcej wyposażone w fantastyczny mechanizm ETA 2824, który charakteryzuje się naprawdę wysoką dokładnością w pomiarach czasu.

Zegarki serii Traser Classic dostępne będą w różnych wariantach, mnie jednak osobiście najbardziej do gustu przypadł ten wykonany ze stali nierdzewnej oraz z białym wyświetlaczem. Posiada on jak najbardziej standardowe rozmiary, cztery centymetry szerokości tarczy oraz dwa centymetry szerokości bransoletki – jest on więc odpowiednio duży, by informacje były wyraźne i jednocześnie mógł pozostać bardzo wygodny w użytkowaniu. Traser Classic posiada tylko jedno pokrętło, za jego pomocą będziemy mogli w łatwy sposób ustawić precyzyjnie czas (posiada także możliwość regulowania jedynie wskazówki godzinnej, co jest bardzo przydatne, kiedy często zmieniamy strefy czasowe) jak i datę. Jak widać jest to więc jak najbardziej standardowy czasomierz, który ma głównie podawać czas. Mimo wszystko jednak producent zadbał o to, aby posiadał on dużą odporność na działanie wody, sto metrów pod jej powierzchnią będzie cały czas normalnie funkcjonował, a zastosowanie technologii luminescencji H3 sprawia, że jest świetnie widoczny nawet w najbardziej mętnej wodzie.

Sam wyświetlacz jest bardzo prosty, wręcz minimalistyczny, dzięki temu jednak zyskuje jego czytelność oraz przejrzystość. Każde wskazówki oraz znaczniki godzin posiadają w sobie osobne, małe tubki wypełnione trytem – wspomnianym izotopem wodoru. Nawet w czasie dnia będą one polepszały wyrazistość całego wyświetlacza, prawdziwe możliwości pokazują jednak dopiero w nocy, sprawiając, że zegarek świecił będzie własnym i naprawdę wyrazistym światłem.

Traser Classic dostępny jest obecnie za trochę ponad tysiąc złotych, gdzie najwięcej płacić będziemy za zastosowanie innowacyjnej technologii. Producent przyłożył jednak dużą uwagę także do pozostałych elementów zegarka, sprawiając, że jest on świetnie wykonanym i dobrze wyglądającym czasomierzem, który świetnie komponuje się zarówno z formalnym jak i bardziej sportowym strojem. Atrakcyjności dodawać będzie mu fakt, że napędzany jest przez trybiki jednego z najlepszych szwajcarskich mechanizmów automatycznych.


2010 Zegarki męskie | Powered by WordPress | Wordpress Themes